Grupa naTemat

Pomysł Palikota nie ma politycznego sensu

Kilka tygodni temu dużo hałasu zrobiły słowa Janusza Palikota. W wywiadzie dla Newsweeka Palikot powiedział, że gdyby Aleksander Kwaśniewski złożył mu propozycję: Pan prezydent, ja premier, to Palikot by ją przyjął. Rozmawiamy o tym z byłym prezydentem. Ten nie pozostawia złudzeń, jak pomysł Palikota ocenia - w sumie jako pozbawiony sensu. Krytykuje też lidera Ruchu za destrukcję na lewicy.

Nie komentuję tego rodzaju wypowiedzi, bo jest ich za dużo od Janusza Palikota i nie mają one żadnego sensu. Dyskusja na ten temat jest pozbawiona sensu, bo jest oderwana od politycznej rzeczywistości. Czego bym oczekiwał od Janusza Palikota, to żeby nie wzmacniał podziałów na lewicy i nie utrudniał dialogu, który powinien mieć miejsce, jeśli lewica ma być alternatywą dla rządzących.

Obserwuję z niepokojem to co się dzieje i po stronie Palikota i po stronie SLD. Uważam, że jest to zaprzepaszczenie, przynajmniej w tym roku, szansy na rozsądny dialog.

Oczywiście można powiedzieć, że jest to bezkarne, bo wybory są za 2-3 lata. Ale w polityce jest tak, że jak się zbuduje jakieś mury, czy wykopie jakieś rowy dziś, to zakopywanie ich trwa tak długo, że zazwyczaj nie zdąży się na kolejne wybory. Więc Palikot i Miller budują fortece, które będą wielkim utrudnieniem dla dialogu na lewicy.
ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj